Sylwestrowe podsumowanie roku
Czwartek, 31 grudnia 2009
· Komentarze(1)
Trasa: Pabianice -> Terenin -> szlak czerwony -> Mogilno Małe -> szlak zielony -> Pawlikowice -> Terenin -> Pabianice
Oczywiście nie mogłem odpuścić sobie jazdy w ostatni dzień roku. Z racji dość ograniczonej ilości czasu króciutka pętelka. W mieście tylko główne drogi są pozbawione śniegu, bo ciężko to nazwać odśnieżeniem). Tuż za miastem już bardzo dużo śniegu.

Jadę wolno, bo nie widać korzeni i dziur. Nareszcie się robi równo.

No i tradycyjnie jadę do końca szlaku, a potem skręcam na Mogilno Małe.

Skręcam na zielony szlak i tutaj zaczyna się totalny hardcore aż do Pawlikowic zatrzymuję się z 20 razy, ślizgam się non stop, bo korzenie i dziury utrudniają jazdę i zaliczam ostatnią glebę w tym roku (miękkie lądowanie było).


Dojeżdżam do Pawlikowic i skrajem lasu wracam do Pabianic.
Podsumowanie roku 2009:
W tym roku przejechałem 11091,005km. Jestem zaskoczony, że udało mi się dobrnąć do pięciocyfrowej liczby, bo nie poświęcałem każdej wolnej chwili na rower.
Najwięcej kilometrów przejechałem w kwietniu (1848,499km).
Pobiłem swój rekord dystansu pokonanego w ciągu dnia: 202,97km
Pobiłem swój rekord wysokości (o ile to można tak nazwać) i za jednym razem prędkości . Góra Kamieńsk- w czasie zjazdu 75,5km/h
Poznałem trochę okolicy i kraju co obrazuje tam mapka:

Było również kilka zimowych i nocnych wypadów (jak się nie spróbuje raz to człowiek nie wie jakie to fajne).
Złamałem widelec i ramę. Miałem wypadek z samochodem.
Dostałem trochę sprzętu rowerowego od znajomych.
Również dałem/pożyczyłem znajomym trochę sprzętu.
Zapoznałem się z kilkoma trenerami oraz Mistrzem kraju ze startu wspólnego elity.
Cele na 2010r.
1. Zapisać się do klubu.
2. Stworzyć klub w Pabianicach.
3. Wyrobić licencję na wyścigi i wystartować w kilku.
4. Zacząć regularniej i poważniej trenować (koło 15000km powinno mi wyjść)
5. Kupić nową szosówkę.
6. Złożyć przełajówkę.
7. Odrestaurować klasyka.
8. Wybrać się na kilka kilkudniowych wypraw (mam nadzieje, że starczy czasu)
9. Dojechać rowerem do granicy Polski z dowolnym krajem.
10. Sprawdzić się w jeździe 24h (Michał i Ola liczę na was)
Skrót "galerii" (czyli od momentu kiedy zacząłem ją prowadzić)
Maj:

Czerwiec:


Rajd rowerowy o Puchar Prezydenta Miasta Pabianic



Lipiec:





Sierpień:


Wrzesień:


Październik:





Radość ze znalezienia asfaltu
Listopad:

Księżycowa noc w lesie


Znowu nocne jazdy po lesie
Grudzień:





Jazda na kole w czasie padającego deszczu
Oczywiście nie mogłem odpuścić sobie jazdy w ostatni dzień roku. Z racji dość ograniczonej ilości czasu króciutka pętelka. W mieście tylko główne drogi są pozbawione śniegu, bo ciężko to nazwać odśnieżeniem). Tuż za miastem już bardzo dużo śniegu.

Kurczę ciągle fotografuje ten sam zakręt, ale o różnych porach roku i dnia© radek3131
Jadę wolno, bo nie widać korzeni i dziur. Nareszcie się robi równo.

Śnieg zdradza moją obecność© radek3131
No i tradycyjnie jadę do końca szlaku, a potem skręcam na Mogilno Małe.

Zasypane pola© radek3131
Skręcam na zielony szlak i tutaj zaczyna się totalny hardcore aż do Pawlikowic zatrzymuję się z 20 razy, ślizgam się non stop, bo korzenie i dziury utrudniają jazdę i zaliczam ostatnią glebę w tym roku (miękkie lądowanie było).

O kurna, lód© radek3131

Życzenia Noworoczne© radek3131
Dojeżdżam do Pawlikowic i skrajem lasu wracam do Pabianic.
Podsumowanie roku 2009:
W tym roku przejechałem 11091,005km. Jestem zaskoczony, że udało mi się dobrnąć do pięciocyfrowej liczby, bo nie poświęcałem każdej wolnej chwili na rower.
Najwięcej kilometrów przejechałem w kwietniu (1848,499km).
Pobiłem swój rekord dystansu pokonanego w ciągu dnia: 202,97km
Pobiłem swój rekord wysokości (o ile to można tak nazwać) i za jednym razem prędkości . Góra Kamieńsk- w czasie zjazdu 75,5km/h
Poznałem trochę okolicy i kraju co obrazuje tam mapka:

Było również kilka zimowych i nocnych wypadów (jak się nie spróbuje raz to człowiek nie wie jakie to fajne).
Złamałem widelec i ramę. Miałem wypadek z samochodem.
Dostałem trochę sprzętu rowerowego od znajomych.
Również dałem/pożyczyłem znajomym trochę sprzętu.
Zapoznałem się z kilkoma trenerami oraz Mistrzem kraju ze startu wspólnego elity.
Cele na 2010r.
1. Zapisać się do klubu.
2. Stworzyć klub w Pabianicach.
3. Wyrobić licencję na wyścigi i wystartować w kilku.
4. Zacząć regularniej i poważniej trenować (koło 15000km powinno mi wyjść)
5. Kupić nową szosówkę.
6. Złożyć przełajówkę.
7. Odrestaurować klasyka.
8. Wybrać się na kilka kilkudniowych wypraw (mam nadzieje, że starczy czasu)
9. Dojechać rowerem do granicy Polski z dowolnym krajem.
10. Sprawdzić się w jeździe 24h (Michał i Ola liczę na was)
Skrót "galerii" (czyli od momentu kiedy zacząłem ją prowadzić)
Maj:

W Tomaszowie Mazowieckim© radek3131
Czerwiec:

Skansen lokomotyw w Karsznicach`© radek3131

Rajd rowerowy o Puchar Prezydenta Miasta Pabianic

Fantastyczny widok na Jeziorsko w Miłkowicach© radek3131

Rogowska Kolej Wąskotorowa #2© radek3131

Kościół św. Idziego w Inowłodzu© radek3131
Lipiec:

Pamiątkowe zdjęcie pod SDHousem© radek3131

Niemal bezchmurne niebo nad drogą do Pabianic© radek3131

Kopalnia Kleszczów i elektrownia Bełchatów© radek3131

Wystające korzenie© radek3131

"Alpejska" serpentyna© radek3131
Sierpień:

W Łodzi na ul. Pabianickiej© radek3131

Pamiątkowe zdjęcie© radek3131
Wrzesień:

Na szczęście mnie nie użądliło© radek3131

Samolot "Łoś"© radek3131
Październik:

Podjazd w Dłutowie© radek3131

Krzyżacy są wśród nas© radek3131

Elektrownia wiatrowa na szczycie© radek3131

Wielka Woda nocą© radek3131
Radość ze znalezienia asfaltu
Listopad:
Księżycowa noc w lesie

Wiosenne słoneczko© radek3131
Znowu nocne jazdy po lesie
Grudzień:

Ja nad Wielką Wodą© radek3131

Woda zamarzła© radek3131

Zabytkowy kościół św. Marcina w Górce Pabianickiej© radek3131

Jak się nie da jak się da part.2© radek3131
Jazda na kole w czasie padającego deszczu