Wpisy archiwalne w kategorii

Sam

Dystans całkowity:21533.19 km (w terenie 1754.40 km; 8.15%)
Czas w ruchu:773:02
Średnia prędkość:27.47 km/h
Maksymalna prędkość:75.50 km/h
Suma podjazdów:36435 m
Maks. tętno maksymalne:199 (98 %)
Maks. tętno średnie:166 (81 %)
Suma kalorii:178239 kcal
Liczba aktywności:604
Średnio na aktywność:35.65 km i 1h 18m
Więcej statystyk

Wcześnie rano

Sobota, 6 marca 2010 · Komentarze(0)
Trasa: Pabianice -> Hermanów -> Terenin -> Chechło II -> Mogilno Małe -> Dobroń Duży -> Mogilno Duże -> Ldzań -> Kolonia Ldzań -> Ślądkowice -> Róża -> Pawlikowice -> Terenin -> Hermanów -> Pabianice



Ze względu na brak dużej ilości czasu wolnego pojechałem na rower z wczesnego rana. Troszkę zimno było, więc kominiara jak najbardziej się przydała. Jechało się idealnie: lekko, szybko i oczywiście przyjemnie.

Rzeka Grabia © radek3131


Ta sama rzeka, ale 11 lutego:
Tak, tu jest rzeka © radek3131


I znów ta sama rzeka, ale 31 stycznia. Prawda, że się trochę zmieniło?
Zamarznięta rzeka Grabia © radek3131


Jako ciekawostkę. Jechałem przez pola, świeciło słońce, ale mimo tego padał śnieg. Jak to możliwe? Odpowiedź nieco niżej.

















<em>
Kropla deszczu dociera do ziemi w ciągu 4-5 minut, a płatek śniegu koło 30 minut. Dlatego może świecić słońce i padać śnieg, mimo że chmury są już daleko za horyzontem.</em>

Very dirt bike

Czwartek, 4 marca 2010 · Komentarze(1)
Trasa: Pabianice -> Terenin -> szlak czerwony -> Wielka Woda -> szlak czerwony -> Mogilno Duże -> szlak zielony -> Wielka Woda -> szlak czerwony -> Mogilno Duże -> szlak zielony -> Wielka Woda -> szlak czerwony -> Mogilno Duże -> szlak zielony -> Wielka Woda -> szlak czerwony -> Mogilno Duże -> szlak zielony -> Wielka Woda -> Terenin -> Hermanów -> Pabianice (sklep rowerowy) -> Pabianice (dom)




Dzisiaj wolne od szkoły, więc postanowiłem dla odmiany pojechać do lasu. Zdziwiłem się bardzo, że nie ma aż tak dużo śniegu. Postanowiłem sobie zrobić 4 kółeczka. Pierwsze pokonałem bardzo spokojnie, następne 2 szybciej, a ostatnie najszybciej.

Szlak czerwony. Jeszcze trochę śniegu jest © radek3131


Były i miejsca, gdzie śnieg całkowicie stopniał © radek3131


Szlak zielony- tu też jeszcze śnieg leży © radek3131


Ogólnie to nareszcie mogłem przetestować jak sprawują się opony MTB na błocie i piachu. Przypominam, że ostatni rower MTB miałem 10 lat temu.

Gdy skończyłem 4 kółka postanowiłem jeszcze pojechać do sklepu rowerowego. Wybrałem polną drogę:

Pełno błota © radek3131


To był mój błąd. Spowodowało to, że bardzo szybko rower (i ja) zaczął się brudzić, a do opon przyklejało się mnóstwo błota.

Na oponie też błoto © radek3131


Jadąc przez miasto zastanawiałem się czemu ludzie się tak na mnie patrzą. W sklepie usłyszałem od razu pytanie: "Gdzieś ty dzisiaj był?". To samo pytanie zadał klient, który wszedł do sklepu tuż po mnie i sąsiadka, która mnie spotkała na korytarzu w domu. Czemu słyszałem takie pytania? A dlatego:

Ubłocona rama © radek3131


Ubłocony ja © radek3131

Pierwszy raz w życiu pisałem kartkówkę z WF-u

Środa, 3 marca 2010 · Komentarze(2)
Planowałem dzisiaj przejechać się gdzieś po lekcjach, ponieważ WF był pod znakiem zapytania, bo sala gimnastyczna jest remontowana. WF się odbył. Na stołówce. I co tam robiliśmy? Pisaliśmy kartkówkę z wiadomości o olimpiadzie zimowej. Jutro zapewne się gdzieś przejadę.

O tym jak rozwaliłem przerzutke tylną

Wtorek, 2 marca 2010 · Komentarze(1)
Trasa: Pabianice -> Hermanów -> Terenin - Pawlikowice -> Pawłówek -> Huta Dłutowska -> Budy Dłutowskie -> Dłutów -> Mierzączka Duża -> Ślądkowice -> Róża



Z racji tego, że dzisiaj była piękna pogoda postanowiłem się wybrać na 2-2,5 godzinną przejażdżkę. Niestety przeskakujący a nawet spadający łańcuch przy korbie spowodował, że musiałem skrócić dystans i tempo jazdy, ponieważ szybsze tempo mogło grozić upadkiem. Zacząłem się zastanawiać czemu przeskakuje, bo przed wyjazdem smarowałem łańcuch, a w niedziele wszystko działało poprawnie. Wracając do domu nastąpiło nieszczęście. W pewnym momencie zaczął zgrzytać mi łańcuch i zablokowało się koło. Z początku myślałem, że to łańcuch się zaplątał między szprychy. Niestety było dużo gorzej.

Pęknięta przerzutka Shimano Sora © radek3131


Przerzutka pogięła się bardzo. Raczej bez szans na odzyskanie jakiegoś dobrze działającego elementu. No i w tym miejscu pojawił się problem: jak wrócić do domu? Na szczęście podrzucił mnie kierowca ciężarówki (któremu chciałem jeszcze raz podziękować z tego miejsca). W zamian za pomoc naprowadziłem go najkrótszą i najmniej zakorkowaną drogą na Rydzyny. :)

Na chwilę obecną będę jeździć tylko na góralu, bo muszę sobie kupić sobie jakąkolwiek działającą przerzutkę tylną i muszę rozkminić dlaczego łańcuch raz przeskakuje a raz nie.

Pierwszy raz rowerem do liceum

Poniedziałek, 1 marca 2010 · Komentarze(0)
Od dziś postanowiłem: nie chodzę do szkoły. Więc wziąłem rower i pojechałem. Co prawda aż tak super daleko nie mam, ale zawsze jestem z 10-15 minut wcześniej w domu. Rano pochmurno i wmordewiatr, po lekcjach mżawka i wiatr w plecy.

Nareszcie w letnim stroju

Piątek, 26 lutego 2010 · Komentarze(3)
Trasa: Pabianice -> Bychlew -> Jadwinin -> Pawłówek -> Pawlikowice ->Huta Dłutowska -> Budy Dłutowskie -> Dłutów -> Podstoła -> Wadlew -> Podstoła -> Dłutów -> Budy Dłutowskie -> Huta Dłutowska -> Pawłówek -> Jadwinin -> Bychlew -> Pabianice



Jak wyjeżdżałem było +14°C. Postanowiłem śmiało: jadę w letnim stroju. Przy okazji mogłem go przetestować. Wkładka jest rewelacyjna. Jadąc przez miasto słyszę głosy ludzi: "Ty, patrz. Jedzie w krótkich spodenkach. Porąbało go" ; "Ja pie**le" ; "O ku*wa" ; "Nie za ciepło mu?" itp. Jednym słowem: wzbudzałem zainteresowanie. Do Wadlewa jechałem pod dość silny wiatr, ale nie marzłem. Na nawrocie miałem średnią prędkość 26,5km/h. Wracając nareszcie udało mi się złapać dobry rytm jazdy (szczególnie na pagórkach) i średnia prędkość była w granicach 37-38km/h. Wracając do domu znowu wzbudzałem zainteresowanie. Jak wróciłem było +10°C - czyli nie tak źle.

Dzisiaj brak danych z pulsometru, bo miałem problemy z złapaniem sygnału, a potem opaska mi się zsuwała.

Tego mi brakowało

Czwartek, 25 lutego 2010 · Komentarze(0)
Trasa: Pabianice -> Bychlew -> Pawłówek -> Huta Dłutowska -> Budy Dłutowskie -> Dłutów -> Podstoła -> Wadlew -> Brzezie -> Drużbice -> Rasy -> Kałduny -> Zawady -> Bełchatów -> Zawady -> Kałduny -> Rasy -> Drużbice -> Brzezie -> Wadlew- > Podstoła -> Dłutów -> Budy Dłutowskie -> Huta Dłutowska -> Bychlew -> Pabianice



Nareszcie na szosówce. Na początku się męczyłem, bo prawie zapomniałem jak się na tym jeździ. Góreczki pokonywałem ze śmieszną prędkością z rzędu 20-22km/h. W drugą stronę przypomniało mi się jak jeździ i 34-35km/h praktycznie nie schodziło z licznika. Miałem na koniec podjechać do warsztatu, ale było ZARAZ WRACAM, więc nie chciało mi się czekać. Tradycyjnie: w trasie sucho, a w mieście kałuże giganty.

Nareszcie na szosówie © radek3131